Robert Kubica od pewnego czasu startuje w wyścigach rozgrywanych na symulatorze iRacing. Do tej pory jednak wszyscy zastanawiali się, czy wirtualny Robert jest tym znanym z torów F1 i rajdów. Dziś dostaliśmy oficjalne potwierdzenie tej informacji.
Robert Kubica w rozmowie z przegladsportowy.pl potwierdził, że w ramach treningów fizycznych startuje w iRacing. Kierowca zdradził, że wirtualne starty mają na celu trening fizyczny, szlifowanie refleksu oraz koncentracji. Jeżeli chodzi o samo ćwiczenie prędkości na torze to w grę wchodzą już tylko całkowicie profesjonalne symulatory.
Zawodnik często obciąża nadgarstki dwukilogramowymi ciężarkami i włącza najsilniejszy force-feedback na kierownicy. To pomaga z rehabilitacji rąk. Same wirtualne starty nie niosą zaś za sobą żadnych ambicji sportowych.